Skocz do zawartości






Zdjęcie

"Dlaczego po Polsce jeżdżą w większości 50'cio letnie złomy?"

Napisane przez soból_master , 04 październik 2018 · 1166 Wyświetleń

pkp pociągi
Zapewne większość z was podczas podróży spotkała jednego z jegomości:
Dołączona grafika
EN57 (kibel)
Dołączona grafika
EP07 (siódemka)

Te dwa pojazdy w znacznej mierze kreują u ludzi opinie o polskiej kolei jako "przestarzałej" i niepunktualnej.
Oba te pojazdy są jednymi z najliczniejszych pojazdów trakcyjnych w Polsce więc są wszechobecne.
Myślę że każdemu z was przytrafił się chociaż raz w życiu tabor nowszej generacji (jeśli nie to poniżej kilka przykładów :D)

Pesa Elf spotykany w największej ilości w SKM warszawa
Dołączona grafika

ST48 modernizacja serii sm48. Najczęściej spotykana na LK30 (Lublin - Łuków).
Dołączona grafika

STADLER Flirt 3 (stadler jest szwajcarską firmą ale produkują swoje pojazdy w Polsce). Nie wiem gdzie można je spotkać ale takim cudeńkiem przejedziemy się już za 20zł (szukaj w ofertach IC [nie TLK!!! między IC a TLK nie ma różnicy cenowej :)])
Dołączona grafika

Pesa gama. Dosyć awaryjna maszyna produkcji Bydgoskiej PESY eksportowana do kilku krajów europejskich.
Dołączona grafika

Newag Impuls. Najszybszy w 100% Polski pojazd trakcyjny. Rekord prędkości został pobity na Centralnej magistrali kolejowej i wynosi on 226km/h.
Dołączona grafika

A to jedynie mała część nowoczesnego taboru kolejowego produkcji polskiej!
Dałem tutaj kilka losowych przykładów (trzy EZT oraz dwie lokomotywy spalinowe).




Kible to klasa sama w sobie, zwłaszcza po modernizacjach (w których, oczywiście, nadal śmierdzi)

Do ep07 nie można się przyczepić, to tylko lokomotywa, a wagony które ciągnie, przynajmniej częściowo, są dużo bardziej wygodne niż nowoczesne. Jasne, nie ma klimy i innych udogodnień, ale tak miękkich foteli w stadlerach czy pesach nie zaznasz. I tak, mówię tu o kl.2. No i przedziały, sto razy więcej miejsca na ludzi i bagaże. I można otworzyć okno.

  • Zgłoś

U nas (KŚ) jeżdżą głównie elfy i impulsy, czasami trafi się stary EN57 (ostatnio w całkiem ciekawej odnowionej formie, feniks czy jakoś tak), jest kilka elfów II ale rzadko je widuję.

Może za mało jeździłem starymi pociągami żeby porównywać, ale te nowe nie są tak fajne jak się wydaje, głównie ze względu na awarie. Już kilka razy miałem sytuację, że gdzieś w jednych drzwiach podest nie chciał się wsunąć. No i pociąg nie pojedzie. Zawsze jest jakieś 10 minut prób, otwierania wszystkich drzwi, blokowania, odblokowywania, ale pomaga dopiero reset całego pociągu (wyłączenie i włączenie xd).

Poza tym czasem się trafi zepsuta klimatyzacja i nie załatwisz tego otwarciem okien, bo się nie da (przecież pociąg jest klimatyzowany, po co robić otwierane okna...). Dobrze, że chociaż niektóre da się uchylić.

Mimo wszystko na składy nie ma co narzekać w porównaniu z problemami "z zewnątrz" - opóźnienia innych spółek, zerwanie sieci trakcyjnej, zepsuty towarowy i tor zajęty, awaria rozjazdu - na to już KŚ nie ma wpływu. ;\

  • Zgłoś

Lubie pociągi

  • Zgłoś